Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi AgniechaEG z miasteczka Elbląg. Mam przejechane 65388.90 kilometrów w tym 9888.16 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 13.03 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 299054 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy AgniechaEG.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 23.50km
  • Teren 10.00km
  • Czas 01:30
  • VAVG 15.67km/h
  • Sprzęt CUBE XMS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do stajni

Środa, 21 maja 2014 · dodano: 21.05.2014 | Komentarze 0

Dziś kubuś pojeździł ze mną po sklepach :) A potem stajnia po pracy.




  • DST 10.40km
  • Czas 00:43
  • VAVG 14.51km/h
  • Sprzęt CUBE XMS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kubuś uratowany:)

Wtorek, 20 maja 2014 · dodano: 21.05.2014 | Komentarze 0

Odebrałam Kubusia z serwisu :) Chłopaki czarodzieje naprawili popsutą przerzutke bez kupowania nowej - bo się okazało, że sprężyna się odczepiła :D Poza tym kubuś otrzymał bardziej "ciążową" geometrię, czyli kierownica w górę. Potem pare km wieczorem wracając z kościoła. Kordeon zostawiam teraz w kościele, więc mogę na Odnowę śmigać rowerkiem:D




  • DST 56.43km
  • Teren 30.00km
  • Czas 03:57
  • VAVG 14.29km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Sprzęt CUBE XMS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Piramida i Karszewo

Niedziela, 18 maja 2014 · dodano: 19.05.2014 | Komentarze 0

Piękna niedziela, skorzystałam z wolnego dnia i wypuściłam sie na rower - brakowało mi już takiego dłuższego wyjazdu. Miałam ochotę na kilka miejsc, ciągnęło mnie na lasy. Najpierw bażantarnią - czerwonym szlakiem i żółtym od Elewów wspięłam się za Dębicę. Tam skręciłam na drugi las i dojechałam do S22. Dotarłam do Pomorskiej Wsi za którą skręciłam w trzeci las i tam chwilę się pokręciłam docierając do kamienia zwanego Piramidą. Dalej przez Kwietnik wróciłam do technicznej drogi S22. Miałam jeszcze sporo sił i ochotę na Karszewo. Ale w ciązy jedno się nie zmieniło - mam niechęć do asfaltów. Na szczęście od zjazdu na Majewo do Karszewa wiedzie piękna terenowa droga :D W Karszewie zasłużona przerwa na rożka - pierwszego w tym sezonie. Dalej udałam się na czwarty las - drogą do Zajączkowa. W Zajączkowie okazało się, ze popsuła się tylna przerzutka - wózek nie napinał łańcucha, który zwisał luźno. W tym momencie musiałam sobie odpuścić powrót przez Jelenią Doline i kolejne lasy - już główną drogą przez Milejewo zjechałam do Elbląga zahaczając oczywiście o działeczkę rodziców by umyć rower po dzisiejszych przeprawach :)

Szkoda, że padły mi baterie w GPSie jeszcze przed Piramidą, bo bym miała fajne śladzik do kolekcji. Ale będzie pretekst by go powtórzyć kiedyś:)


Drugi las do S22


Od Bażantarni miałam towarzysza który na moim rękawie jechał ze mną prawie 20km


Taki powinien być mężczyzna - elastyczny i dopasowujący się do sytuacji :D

Rzepakowe pola


Odwiedziliśmy pomnikową Grubą Bertę


Las nr 3 - aż się chce jechać

Ale zdarzyło się też tak :D - trochę rozryli ciężkim sprzętem


Znów na głównej


Jest Piramida


Kwietnik


Rożek w Karszewie nad wodą


Las przy Zajączkowie gdzie straciłam przerzutkę.




  • DST 15.44km
  • Teren 8.00km
  • Czas 01:09
  • VAVG 13.43km/h
  • Sprzęt CUBE XMS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Leśny spacer

Sobota, 17 maja 2014 · dodano: 17.05.2014 | Komentarze 0

Najpierw na działkę pomóc mamie, a potem spacerek po bażantarni i do domu.




  • DST 20.29km
  • Teren 10.50km
  • Czas 01:00
  • VAVG 20.29km/h
  • Sprzęt CUBE XMS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do stajni

Czwartek, 15 maja 2014 · dodano: 15.05.2014 | Komentarze 0

Znów dęło ładnie z półnowy, więc przez Bażantarnię wturlałam sie do stajni. Powrót podobnie.




  • DST 25.41km
  • Czas 01:23
  • VAVG 18.37km/h
  • Temperatura 9.0°C
  • Sprzęt CUBE XMS
  • Aktywność Jazda na rowerze

treningowo

Środa, 14 maja 2014 · dodano: 14.05.2014 | Komentarze 0

Wsiadłam odreagować ostatnie 3 dni. Wiało dziś paskudnie - mimo to ruszyłam pod wiatr na Wysoczyznę ku lasom turlając się w zawrotnym tempie 14km/h :) No w ciąży nie mogę cisnąć. W Pruchniku skręciłam na Rangóry i niespiesznie, sycąc zmysły lasem zjechałam na poziom zerowy:) Powrót był szybki - wiaterek popychał w tempie 25-28km/h :)


Kategoria Treningowo


  • DST 32.20km
  • Czas 01:45
  • VAVG 18.40km/h
  • VMAX 43.00km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Sprzęt CUBE XMS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pomiędzy deszczowymi chmurami

Niedziela, 11 maja 2014 · dodano: 11.05.2014 | Komentarze 0

Pogoda ostro w kratkę. O 18 wyjechałam na 2 godziny i udało się przy odrobinie szczęścia nie zaliczyć deszczu :) Ale idąca chmura wymusiła na mnie ucieczkę na wschód. Trasa asfaltowa, bo w terenie bardzo mokro.

TRASA




  • DST 20.24km
  • Teren 10.00km
  • Czas 01:25
  • VAVG 14.29km/h
  • Sprzęt CUBE XMS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do stajni

Sobota, 10 maja 2014 · dodano: 11.05.2014 | Komentarze 0




  • DST 5.02km
  • Czas 00:15
  • VAVG 20.08km/h
  • Sprzęt CUBE XMS
  • Aktywność Jazda na rowerze

miasto

Wtorek, 6 maja 2014 · dodano: 07.05.2014 | Komentarze 0

Weekend spędzony na Piaskach nad morzem. Zaliczylismy granicę na piechotę i wyszło 10km. Stutthof w drodze powrotnej :)

Dziś pare rzeczy na mieście. Kubuś się lepiej sprawdza niż samochód :)

Trwają zacięte negocjacje z Patrykiem o kupno roweru. On chce jak najtaniej, a ja kierując się doświadczeniem chcę dobrą jakość, ale żal mu wydać 2400. Szukamy więc czegoś uzywanego. Ciekawe dlaczego na allegro tyle Merid do sprzedania - ludzie wymieniaja na lepsze?




  • DST 37.73km
  • Teren 20.00km
  • Czas 02:30
  • VAVG 15.09km/h
  • VMAX 44.50km/h
  • Temperatura 10.0°C
  • Sprzęt CUBE XMS
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wreszcie mogę!

Czwartek, 1 maja 2014 · dodano: 01.05.2014 | Komentarze 1

Niosąc urodzionowego torta na ręku nadwyrężyłam sobie mięsień który następnego dnia zaowocował pięknym zapaleniem mięśnia i w efekcie paralizującym ruchy głowy i rąk bólem. Najgorsze było przekręcanie się na drugi bok w łózku - robiłam to na kilka faz. A leki i maści p/bólowe w ciąży są niewskazane, więc musiałam się męczyć "na zywca". No ale dziś poprawiło sie na tyle, że wsiadłam na rower i udało się nawet bezboleśnie pojeździć. Zaliczyłam odwiedziny u konia, potem rundę przez jelenią Dolinę na działkowy obiad. Po obiedzie godzinny pieszy spacer z Patrykiem (po operacji nadal o kulach). A na deser jeszcze rundka po Bażantarni :)

TRASA



Noretta



Deserowa Bażantarnia